Nie-dieta

Czas na herbatę

Niedawno pisałam o tym, jak ważne jest odpowiednie nawodnienie organizmu. Wspomniałam też o zielonej herbacie i pu-erh. O tym, jakie mają właściwości i dlaczego warto po nie sięgnąć, ale prawda jest taka, że pysznych i wartościowych herbat jest MNÓSTWO. I myślę, że każdy może znaleźć wśród nich swoją ulubioną…

Skąd się wzięła herbata? Oczywiście z Chin 😀

Według legendy odkrył ją przez przypadek cesarz chiński Shennong. Odpoczywał pod drzewem popijając gorącą wodę (co wcale nie dziwi, bo Chińczycy, nawet współcześnie często piją, po prostu, gorącą wodę), kiedy do jego kubka spadły liście. Tak powstał napar o ciekawym smaku i aromacie. Mimo, że cała ta sytuacja miała miejsce rzekomo prawie trzy tysiące lat p.n.e. pierwsze zapiski o herbacie pochodzą dopiero z III w. n.e. A prawdziwy rozkwit kultury picia herbaty nastał tak naprawdę w Japonii. Tam zaczęto uprawiać herbatę na szeroką skalę, a proces jej parzenia zakrawa o prawdziwą ceremonię nawet dzisiaj. 

Aktualnie herbata to drugi, po wodzie, najchętniej spożywany napój na świecie (nie kawa?!).

Najpopularniejsza jest oczywiście herbata CZARNA. Jak powstaje? Liście rośliny o nazwie Camellia sinensis poddawane są czterem procesom: więdnięciu, skręcaniu, fermentacji i suszeniu. Najbardziej znane gatunki czarnej herbaty to ceylon, assam, yunnan i darjeeling a pochodzą one z Cejlonu, Indii, Chin i Kenii. O dziwo, w tych miejscach ta herbata nazywana jest czerwoną! Psikus!

W zależności od pory zbiorów oraz tego, jak długo trwał każdy proces tworzenia herbaty, można uzyskać różne efekty. Do herbaty często dodaje się także aromaty lub suszone owoce. 

Popularny Earl Grey to czarna herbata z dodatkiem aromatu bergamotki, a do Lady Grey dodawane są skórki:cytrynowa i pomarańczowa, płatki chabrów i aromat owoców cytrusowych. 

Czarna herbata charakteryzuje się dużą zawartością teiny, która ma właściwości pobudzające. Ponadto mobilizuje nasz układ trawienny do pracy, obniża ciśnienie tętnicze krwi, wzmacnia naczynia krwionośne. A pita z miodem i cytryną lub sokiem malinowym działa wspomagająco na układ odpornościowy.

Smak: gorzki, cierpki. Czas parzenia: ok. 5 min w temp. 100 °C.

Kolejną bardzo znaną herbatą jest herbata ZIELONA. Co ciekawe, zielona i czarna powstają z tej samej rośliny, ale są poddawane innym procesom przetwarzania. Po zbiorze, aby nie dopuścić do fermentacji, liście są parowane. To sprawia, że zielona herbata zachowuje wszystkie cenne substancje odżywcze: antyoksydanty, polifenole, garbniki. Nie bez powodu uważana jest za jedną z najzdrowszych odmian herbaty. 

Istnieje oczywiście wiele gatunków herbaty zielonej. Różną się one smakiem, aromatem i zawartością wartości odżywczych.. A te walory zależą między innymi od miejsca uprawy i  warunków pogodowych na jakie była wystawiona roślina. W Chinach jest tak dużo rodzajów zielonej herbaty, że każda prowincja ma ich kilka. 

Zielona herbata pomaga na bóle głowy i zaburzenia trawienne. Wspomaga działanie układu krwionośnego oraz walkę z nadwagą. Jest bogata w żelazo, potas, wapń, sód, cynk oraz witaminy A, B1, B2, C, E i K. W zależności od tego, jak długo ją parzymy, może działać pobudzająco lub uspokajająco. 

Smak: łagodny, lekko gorzki, trawiasty. Czas parzenia: 1-3 minuty – właściwości pobudzające; powyżej 4 minut – właściwości uspokajające. Temperatura: ok. 80°C.

Bonus: można  ją zaparzać kilkakrotnie 🙂

Ciekawą alternatywą dla “zwykłej” zielonej herbaty jest MATCHA. Robiona jest z liści z pierwszego zbioru, które suszy się i mieli się tak, aby utworzyć z nich zielony proszek. Przez to, że pijąc matchę nie wypijamy naparu z liści, ale liście w całości, nie tylko smak i aromat są intensywniejsze. Dostarczamy sobie także o wiele więcej składników odżywczych. 

Dla porównania: w kubku matchy dostarczamy sobie 10x więcej katechin (przeciwutleniacze –  przeciwdziałają miażdżycy, działają antybakteryjnie i przeciwwirusowo). Nie wszystkim jednak intensywność smaku matchy odpowiada. Osobiście mam z tym problem i do herbaty muszę dodawać dużo mleka (w moim wypadku roślinnego), żeby być w stanie ją wypić.

Smak: silny, wyrazisty, trawiasty. Sposób parzenia: Zalewamy proszek wodą lub mlekiem w temp. 70-80 stopni – tradycyjny japoński rytuał przygotowania matchy trwa troszkę dłużej i wymaga użycia odpowiedniego sprzętu, ale o tym innym razem 😉

A teraz kolejny psikus odnośnie herbaty PU-ERH! My nazywamy ją czerwoną, Chińczycy mówią o niej “czarna” lub “smocza”. Pochodzi z chińskiej prowincji Yunnan. Kiedyś była zarezerwowana jedynie dla rodziny cesarskiej, dziś jest najpopularniejszą herbatą w całym Państwie Środka. Powstaje na skutek procesu fermentacji i utleniania. Jest oczywiście również bardzo zdrowa. Zawiera flawonoidy, aminokwasy, wapń, magnez, witaminę E, żelazo, selen. Picie herbaty pu-erh polecane jest osobom walczącym z nadwagą lub chcącym oczyścić organizm z toksyn. Wspomaga procesy trawienia i pobudza przemianę materii.

Smak: ziemisty, korzenny. Czas parzenia: 3-7 min w 80°C.

To koniec części pierwszej. Już wkrótce więcej o białej herbacie, Rooibos i Yerba Mate. Szykuję dla Was też kilka przepisów na relaksujące wieczory przy herbatce 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.