Nie-dieta,  Życiowe tematy

O jelitach słów kilka

Zafascynowała mnie ostatnio książka Dr Willa Bulsiewicza “Fiber fueled” – niestety w Polsce jest jeszcze niedostępna, ale mam szczerą nadzieję, że wkrótce się to zmieni! Dr B. (bo tak jest pieszczotliwie nazywany w swoim lekarskim środowisku) jest gastroenterologiem – czyli zajmuje się głównie jelitami i ich florą bakteryjną. Prowadząc swoją praktykę i badania doszedł do niesamowitych wniosków co do powiązania kondycji naszych jelit z ogólnym zdrowiem. O kilku jego obserwacjach chciałabym dzisiaj Wam powiedzieć. 

Niesamowite, że już Hipokrates mówił, że “Wszystkie choroby zaczynają się w jelitach”. Dziś nauka potwierdza, że dysbioza w jelitach prowadzi do przeróżnych schorzeń takich jak: otyłość, cukrzyca typu 2, przewlekłe choroby nerek, obtłuszczenie wątroby, alzheimer, depresja, PCOS, niepłodność, niedoczynność tarczycy czy zaburzenia erekcji. 

Jesteśmy przekarmieni, ale niedożywieni. Tylu ludzi ma nadwagę lub zmaga się z otyłością a badania pokazują, że mają poważne niedobory w orgaznimie. Jedzą produkty, które nie odżywiają, a tuczą

Jeżeli chodzi o żywność wysokoprzetworzoną… Wszyscy już wiemy, że jedzenie typu fast food, sklepowe słodycze czy słone przekąski zawierają przeważnie ogromne ilości cukru i tłuszczu, natomiast odżywczo wypadają bardzo słabo. No spójrzcie na etykiety – ile jest w nich witamin i minerałów? 

Szokiem było dla mnie odkrycie niektórych liczb:

  • W naszym ciele ( i na nim) mieszka łącznie ok 39 000 000 000 000 bakterii (nie pomyliłam się z ilością zer, sprawdzałam chyba ze 3 razy :D) Nie wszystkie są złe! Większość jest nam bardzo potrzebna do życia. One np. rozkładają jedzenie w jelitach.
  • W naszym jelicie żyje ok 100-800 gatunków różnych bakterii. Łącznie jest ich więcej niż komórek w całym naszym ciele.
  • W jelitach znajduje się 500 milionów komórek nerwowych, 
  • jest tam produkowanych 90% serotoniny, 50% dopaminy
  • 30 neurotransmitterów 

Wow.

Połączmy teraz fakty. Skoro tyle bakterii mieszka w naszym ciele (a szczególnie w jelitach), skoro dysbioza w jelitach prowadzi do poważnych chorób, skoro to w jelitach mieszka duża część naszego szczęścia (serotonina, dopamina) to… Może jednak warto o nie zadbać?

Powiedzmy, że wszyscy się z tym zgadzamy. Jak to zrobić?

Doktor B. podaje bardzo prostą strategię: JEŚĆ JAK NAJWIĘCEJ RÓŻNYCH ROŚLIN. Nie, nie musisz być wegetarianinem czy weganinem, żeby mieć zdrowe jelita. Ważne ile różnych roślin jesteś w stanie  wprowadzić do swojej diety. Nie, to, że nie jesz mięsa wcale nie znaczy, że jesteś na wygranej pozycji.

Liczy się różnorodność.

Jak się okazuje, każda roślina ma w sobie indywidualny rodzaj błonnika i za jego rozkład odpowiada każdy kolejny rodzaj bakterii. Jeżeli przez dłuższy czas nie karmisz danych bakterii odpowiednim jedzonkiem – umierają z głodu. Zagłodzisz jednego, drugiego, piątego… doprowadzisz do dysbiozy.

UWAGA! Ćwiczenie: Spróbuj wypisać teraz wszystkie gatunki roślin jakie zjadasz w ciągu całego tygodnia…

Banan, jabłko, pomarańcza, grejpfrut, szpinak, brokuł, papryka, pomidor, ciecierzyca, kasza gryczana…. 

Ile Ci wyszło? Wykonując to ćwiczenie doszłam do 42 różnych gatunków. W USA osoby o niskim spożyciu błonnika jedzą ok 10 różnych roślin tygodniowo, o wysokim spożyciu błonnika ok 40. 

Czy wiedzieliście, że na świecie mamy 300 000 gatunków roślin jadalnych? Szok, prawda? Ile z nich ląduje na Twoim talerzu?

Po więcej informacji sięgnijcie tu: https://www.youtube.com/watch?v=EABZqi3HtRM&t=1s

lub tu: https://www.youtube.com/watch?v=yjeS0Q-KDvc&t=3s

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.